kard. Kazimierz Nycz o Przymierzu Rodzin

kard. Kazimierz Nycz o Przymierzu Rodzin

Wkrótce minie miesiąc od jubileuszowej mszy św. i spotkania opłatkowego. Przypomnijmy ważne słowa ks. kard. Kazimierza Nycza o naszym Stowarzyszeniu, które padły podczas homilii.

“Pragniemy podziękować wszystkim ludziom, którzy 40 lat temu stanęli u początku tego dzieła. Był rok 1983, jeszcze trwał stan wojenny. W narracji, którą jeszcze starsze pokolenie pamięta, zostały pogrzebane nadzieje obudzone w czasie zniewolenia komunistycznego przez wiosnę Solidarności i przez wybór kard. Wojtyły na papieża, zwłaszcza jego pierwszą pielgrzymkę do ojczyzny w roku 1979. Właśnie wtedy w takich okolicznościach grupa aktywnych, mądrych ludzi zgromadzonych w warszawskim KIK-u postawiła na działania nie doraźne, ale strategiczne, długofalowe. Nie chodziło im o to, by walczyć z ówczesnym systemem, postanowili robić coś, co będzie przynosiło owoce przez lata. Tą strategiczną sprawą była rodzina i wychowanie młodego pokolenia. Założyli Stowarzyszenie Przymierze Rodzin, zdając sobie sprawę z tego, że na efekty tej pracy trzeba będzie czekać kilka czy kilkanaście lat. Powołali oddziały regionalne, świetlice środowiskowe, a później także szkoły na Mokotowie, Ursynowie i Bielanach.”

“To są tysiące rodzin, które znalazły w Przymierzu pomoc, a mówiąc dokładniej, wzajemnie sobie pomogły i to są tysiące, tysiące dzieci, młodzieży, wychowanych, uformowanych, wykształconych w dobrych szkołach na terenie Warszawy i nie tylko. Którzy dzisiaj jako absolwenci, dziś dorośli, służą społeczeństwu, służą w społeczeństwie, a równocześnie są także obecni, czynni w Kościele, w którym wzrastali jako młodzi ludzie.”